Wszystko o niczym.

niedziela, 17.maja.2009, 10:59
Kiedyś lubiłam wychodzić z domu, siadać pod ulubionym drzewem i patrząc na zabawy koni na polu dochodzić do wniosku, że świat wcale nie jest taki straszny jak wygląda. Wtedy chciałabym być jak te konie - silna i beztroska i piękna.

Tego dnia jak każdego innego ostatniego tygodnia mojego życia zostałam brutalnie wyrwana z marzeń o tym jedynym, idealnym. Czasami wolałabym żeby rzeczywistość znikła a jaj powrót wiązał się jedynie z moją wyraźną prośbą a najlepiej z potrzebą jej odnalezienia. Bo, na co komu sny czy marzenia skoro i tak, gdy tylko zamknę oczy stanę naprzeciw samej siebie, splunę sobie w twarz i odejdę nie mogąc zasnąć, gubiąc wiarę i nadzieję na lepsze jutro. W sumie w naturze nic nigdy nie ginie a tylko zmienia swoje naturalne położenie względem tej czy tamtej rzeczy jednak jakże trudno ślepcowi znaleźć czerwone buty, jakże trudno głuchemu odróżnić C-dur od a-moll i jakże trudno dzisiejszemu człowiekowi odleźć klucz do zagadki o sobie. Kiedy tak teraz siedzę na ławeczce w pełnym słońcu obserwując swawolne harce galopujących koni zdaję sobie sprawę, że mimo moich usilnych starań i tak człowieka nie zmienię, więc nie wiem, po co wymazuję wkład do długopisu i niszczę kolejne drzewa skoro i tak moje słowa dotrą donikąd a ja pozostanę wierna swoim ideałom, inno swoim ideałom i wszystko będzie jak zawsze bez głębszego sensu. Równie dobrze mogłabym się zastanawiać, dlaczego biedronki są czerwone w czarne kropki a nie na odwrót, jakim prawe słońce rysujemy na żółto a nie na biało, jak to się dzieje, że ołówki z grafitem tak szybko się łamią, że ludzie nazywają traktor ciągnikiem a ciągnik traktorem. Przecież jest tutaj zasadnicza różnica i wszystko tę różnicę tworzy: i czarne kropki i żółty kolor i ołówki a nawet ciągniko-traktor. Gdyby tego nie było rzeczywistość straciłaby swój wyraz krzywego zwierciadła.

Schron przeciwatomowy jest jedynym miejscem, w którym niedosięganie mnie rzeczywistość, brutalne poczucie dzisiejszej moralności oraz reguły niemoralnej etyki.

Little oblivion bead

Aniołowie rozmów sie nie boją...

środa, 6.maja.2009, 11:02
Po kolejnych jakże mało efektywnych ale jak wspaniałych miesiącach kilku naszła mnie wena. Niespodziewanie zapukała i zapytała czy jestem w stanie napisać za nią pare słów. Z wielkim ociąganiem (przypomnę tutaj moje wysoko rozwinięte umiejętności leniowskie) zgodziłam się. Wyszło to:

„Aniołowie rozmów się nie boją.”

Na ławeczce siedzą dzieci
Nóżkami przebierając z nudy
Złociste loki poskręcane
Na głowie błyszczy aureola.

Skrzydłami białymi powietrzu prędkość dają
Podśpiewując kanarkowe walce i walczyki
Na ławeczce siedzą dzieci
Którym się codziennie pilnie przyglądam.

Spijają nektar z czerwonego kielicha
Upite jedynie szczęściem człowieczym
Na ławeczce siedzą dzieci
Które mnie tak rozweselają.

Skinieniem palca płomyk rozpalają
A mrugnięciem oka gaszą pożar
Na ławeczce siedzą dzieci
Tajemnicze mają swe popisy.

Niewidzialną aurę wokół roztaczają
Boga nazywają swym rodzonym Ojcem
Na ławeczce siedzą dzieci
Których słowa mnie niezrozumiałe

Na ławeczce siedzą dzieci
Beztrosko, chłopczyk i dziewczynka
Kim oni są? Nie wiem.
Na ławeczce k a ż d e j, z a w s z e siedzą dzieci…


Little oblivion bead

"W głębi"

środa, 4.lutego.2009, 01:03

Nagły przypływ weny...

A gdybym tak, chociaż raz
Zanużyła sięwbiciu Twego serca
To co bymusłyszała?
Delikatne tchnienie,mocny podmuch
Prosto od bieszczadzkich aniołów?
Mnóstwo zer i jedynek, "jest", "nie ma"
Jakby wyrwane z komendy?
Krople atramentu i zapach papieru
niczym w chacie skryby?
Może pot, znój i niemoc
Między grządkami Niepodlewanych nasion?
Cała gamekolorów i białe płótno
Zapach farb i musnięcie włosia?
Skrawki tego, co chciałabym znaleźć?
Moje imię i mnóstwo pocałunków...
Little oblivion bead


A może...
Szcześliwy/a zajrzyj do księgi gości, a później zostaw komentarz. Jeżeli chcesz możesz mnie poznać, albo nawet zapamiętać.

Archiwum
2006
sierpien (5)
wrzesień (4)
październik (6)
listopad (9)
grudzień (6)

2007
styczeń (12)
luty (4)
marzec (4)
kwiecień (3)
maj (2)
czerwiec (1)
sierpien (2)
wrzesień (3)
październik (5)
listopad (5)
grudzień (2)

2008
styczeń (1)
luty (1)
marzec (1)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (1)
wrzesień (1)

2009
luty (1)
maj (2)



Linki
Photoblog
Digart
Last.fm



Szczęśliwi
sleeplessanetrokocobo-jestem-krolewnahistoriaaDreams are like angels

Szablon wykonała Wampir